Kto nam mydli oczy – czyli o fenomenie kwasów omega.

Wszyscy znamy historię o tym, jak wiele lat temu naukowcy udali się na daleką północ, gruntownie przebadali mieszkający tam lud Eskimosów i natrafili na niezbadany dotąd związek, czyli Niezbędne Nienasycone Kwasy Tłuszczowe. Od tego czasu mimo, iż upłynęły dziesiątki lat, nadal mało kto wie, że uznawanie ryb za najlepsze źródło NNKT jest największym kłamstwem współczesnej dietetyki.

Obecnie handel spożywczymi produktami tłuszczowymi opiera się na dwóch słowach stanowiących klucz do sukcesu – Kwasy Omega. Etykiety kuszą informacjami o zawartości kwasów Omega 3, a biznes suplementów diety pochodzenia zwierzęcego kwitnie od lat.

Gdzie zatem tkwi haczyk? Aby odpowiedzieć na to pytanie musimy zacząć od podstaw…

NIEZBĘDNE NIENASYCONE KWASY TŁUSZCZOWE

Nienasycone kwasy tłuszczowe, czyli lipidy, których reszty kwasów tłuszczowych zawierają w cząstce wiązania podwójne, które sprawiają, że są one wysoce reaktywne. Niezbędne, ponieważ są absolutnie konieczne do rozwoju i prawidłowego funkcjonowania ludzkiego organizmu, a nasze ciało nie potrafi ich samo wytwarzać, więc muszą być dostarczane z pożywieniem.

Z punktu widzenia fizjologii żywienia największe znaczenie mają dla nas kwas linolowy LA (z rodziny Omega 6) oraz kwas alfa-linolenowy ALA (z rodziny Omega 3), który jest prekursorem kwasów DHA i EPA.

SIŁA MARKETINGU – CZYLI JAK TO JEST Z TYMI RYBAMI?

Nikt nie odważy się kwestionować ogromnych korzyści jakie niesie ze sobą wzbogacenie naszej diety w mięso ryb. Niemniej jednak obstawanie przy stanowisku, ze są one najlepszym źródłem wartościowych kwasów Omega jest już daleko idącym nieporozumieniem. Zarówno owoce morza, jak i aktualnie bardzo popularne glony, zawierają jedynie pochodne pierwotnych kwasów tłuszczowych, czyli DHA i EPA.

Fotolia_115264493_Subscription_Monthly_M

Wiadomo, że tkanki ludzkie wykazują umiejętność przebudowy i wydłużenia łańcucha węglowego kwasu ALA i muszą to uczynić aby następnie wytworzyć tak potrzebne nam eikozanoidy, czyli hormony tkankowe.

Zatem kwasy tłuszczowe takie jak EPA, czy DHA teoretycznie nie muszą być dostarczane z pożywieniem, ponieważ nasz organizm przy dostatecznej podaży kwasu α-linolenowego syntetyzuje je samodzielnie. Pomimo, iż przyjmuje się, że konwersji do DHA i EPA ulega nie więcej niż 5% kwasu ALA pamiętać należy, że nasz organizm sam wie ile kwasów należy przekształcić. Warto również podkreślić, że o ile ALA można konwertować do DHA i EPA to proces odwrotny nie zachodzi nigdy w naszym organizmie.

Analogicznie podejść należy do dostępnych na rynku suplementów diety zawierających kwasy Omega pochodzenia zwierzęcego. Nie dość, że zawierają one zwykle jedynie DHA i EPA, to jak podkreślają naukowcy, olej zawarty w nich najczęściej pochodzi z ryb bytujących w coraz bardziej skażonych wodach morskich, a co za tym idzie poza kwasami Omega zawierają też szkodliwe metale ciężkie.

ODPOWIEDNIA PODAŻ KWASÓW OMEGA – CZYLI JAKA?

Najlepszym współcześnie znanym bogatym źródłem NNKT są oleje roślinne. Dietetycy i lekarze natomiast, zgodnie deklarują ze stosunek dostarczanych organizmowi kwasów omega ma ogromne znaczenie i optymalną dieta jest ta, która dostarcza organizmowi około 5-krotnie więcej Omega 6 w stosunku do Omega 3.

Tymczasem głębszej analizy wymaga sytuacja diety w naszej szerokości geograficznej, gdzie spożycie kwasów Omega 6 pochodzących ze zbóż oraz mięsa wypasanych paszami bogatymi w Omega 6 zwierząt jest bardzo wysokie. Współczesną dietę przeciętnego Polaka cechuje nawet 20-krotnie większa podaż kwasów Omega 6, przy jednoczesnym obniżeniu spożycia kwasów Omega 3. Zaznaczyć należy, że zarówno Omega 3, jak i Omega 6 w procesie przemian zachodzących w ludzkim organizmie, konkurują o te same niezbędne dla metabolizmu enzymy. W konsekwencji obniżyć należy poziom spożycia Omega 6 , tak by obu kwasom umożliwić konwersję w organizmie człowieka.

Fotolia_110678541_Subscription_Monthly_M

W rezultacie poszukiwać należy produktów pochodzenia roślinnego, które cechuje wysoka zawartość kwasów Omega 3 i Omega 6, ale w stosunku 1:1.

Przyjrzyjmy się zatem zawartości poszczególnych kwasów z rodziny Omega w dostępnych na rynku olejach spożywczych.

globalfit_katalog_roz-31

Łatwo zauważyć, że natura nie dostarczyła nam oleju idealnego do naszej współczesnej diety, a to dlatego, że odbiega ona znacznie od pożywienia naszych najstarszych przodków.

Mieszanie olejów na własną rękę również nie jest dobrym pomysłem, gdyż producenci bardzo rzadko podają zawartość kwasów omega 6, szczycąc się jedynie niewielką zwykle ilością Omega 3.

Na szczęście na rynku dostępne są już oleje w klasie BIO, które oferują absolutnie unikalną proporcje kwasów Omega 3 i omega 6, utrzymując przy tym podaż Omega 9 zbliżoną do oliwy z oliwek i nikt z nas nie musi bawić się w małego chemika chcąc skomponować olej idealny.