Tłoczone na zimno czy z pierwszego tłoczenia?

Współczesny , świadomy konsument powinien wiedzieć, że kwestia tłoczenia oleju jest kluczowa dla jego ostatecznej jakości i zawartości korzystnych składników. Najlepszą jakość otrzymuje się z pierwszego tłoczenia na zimno, aczkolwiek pierwsze tłoczenie nie jest tożsame z tłoczeniem na zimno!
Najbardziej wartościowe jest tłoczenie wyłącznie za pomocą środków mechanicznych (tłoki hydrauliczne, wirówki, przesączanie). Tłoczenie na zimno odbywa się w specjalnie zaprojektowanych prasach ślimakowych w których temperatura tłoczenia nie przekracza 50° C i przez odpowiedni dobór parametrów technologicznych (stosunek obrotów ślimaka do  ciśnienia prasy). Jedynie w ten sposób uzyskać można olej o niezmienionych parametrach biochemicznych mający cechy oleju dziewiczego. W praktyce przyjmuje się, że tłoczenie na zimno winno odbywać się w temperaturze nie przekraczającej stopnia spotykanego w przyrodzie w pełnym nasłonecznieniu. Wyklucza się zatem tłoczenie (nawet pierwsze) przy dodatkowym źródle ciepła ( poza ciepłem generowanym w skutek rosnącego ciśnienia).
Niestety, tłoczenie na zimno nie jest procesem wydajnym. Na wyprodukowanie 1 litra szlachetnego oleju rzepakowego potrzeba nawet 3 kg nasion rzepaku , a to z kolei bezpośrednio przekłada się na wyższą cenę finalnego produktu w stosunku do powszechnych olejów nie produkowanych tą metodą.
Olej tłoczony na zimno zachowuje swój naturalny i intensywny smak, aromat, mętną konsystencje oraz wiele wartości odżywczych, które są ważne dla organizmu (kwasy Omega 3 i 6, wit. E). Posiada stosunkowo krótką datę przydatności do spożycia ( jest to zazwyczaj kilka miesięcy)
Tak wyprodukowane oleje należy chronić przed dostępem światła i powietrza ze względu na wysoką  podatność NNKT na procesy oksydacyjne (utlenianie). Trwałość olejów w takiej formie oraz późniejsze ich przechowywanie w domowych warunkach tylko w lodówkach wynosi ok 3 miesiące.
Jeżeli już wiemy jak powstaje olej znacznie łatwiej będzie nam odnaleźć się w gąszczu marketingowych haseł i niejasnych napisów oraz deklaracji na etykietkach.  Dla świadomego konsumenta, który nie daje się nabrać specom od marketingu, najważniejszym kryterium wyboru jest fakt, czy olej był tłoczony na zimno czy może był on jedynie z pierwszego tłoczenia?

Olej z pierwszego tłoczenia to nie mniej, nie więcej jak produkt powstały z jednokrotnego tłoczenia surowca (nasion). Informacja taka nie mówi nam jednak, czy olej został wytworzony
w czasochłonnym i nie ekonomicznym procesie tłoczenia na zimno, czy też przy użyciu dodatkowego źródła ciepła, które ma celu zmaksymalizowanie efektywności produkcji. Olej tłoczony na ciepło, “z pierwszego tłoczenia “, nawet jeśli jest to pierwsze tłoczenie, jest znacznie mniej wartościowy niż olej tłoczony na zimno, a właśnie takie są najpowszechniej dostępne na rynku.

Sięgając po olej na półce sklepowej należy sobie zadać pytanie dlaczego producent jasno nie podał , jak tłoczony był olej, a jedynie pozostawia ta kwestię ?niedopowiedzianą??.